Zastanawiasz się, w co inwestować pieniądze? Zobacz w co ja zainwestowałam swoje pieniądze i jakiej stopy zwrotu oczekuję od konkretnych inwestycji? I na co nie starczyło mi kasy…W tym kwartale zainwestowałam ponad 20 tys. zł, od ETF-ów i IKE po inwestycje w zdrowie. Być może będzie to dla Ciebie ciekawa inspiracja?
Teraz opowiem w co dokładnie zainwestowałam i jakiego zwrotu z inwestycji oczekuję. No to jedziemy,
- IKE czyli indywidualne konto emerytalne – produkt, dzięki któremu inwestuje z myślą o emeryturze i przy okazji unikam LEGALNIE! podatku Belki czyli 19% od zysku.
IKE nie jest właściwie konkretnym produktem, to raczej taki antypodatkowy pokrowiec. W ike możesz opakować np. konto oszczędnościowe, rachunek do obligacji czy rachunek maklerski. Ja wybrałam tą ostatnią opcję. Do emerytury mam jeszcze 25 lat. I uważam, że w takim długim horyzoncie czasowym inwestowanie w światowe spółki to dobre rozwiązanie. Daje mi szansę na atrakcyjną stopę zwrotu przy zdywersyfikowanym ryzyku.
W 2 kwartale dołożyłam 8000 i wykorzystałam cały limit wpłat. Bo na IKE mamy limit wpłat i w 2026 roku wynosi 28 260 zł.
Oczekiwany zwrot z inwestycji: ciekawsze i przyjemniejsze życie na emeryturze
nietypowe inwestycje
2. Treningi personalne – 2780 zł
Drogo? Trochę tak. Ale przy dwójce małych dzieci nie umiem się zmobilizować do regularnych treningów w domu ani do wyjść na tradycyjną siłownię. Zresztą chodząc na siłkę trzeba mieć jakiś plan treningowy, Inaczej zostaje snucie się między maszynami.
Ja mam treningi z trenerką, która układa mi plan treningowy, więc mi pozostaje wykonywać ćwiczenia. Dzięki takim treningom wiem, że poprawnie wykonuje ćwiczenia i biorę większe obciążenia, niż gdybym sama ćwiczyła,sama
Oczekiwany zwrot z inwestycji: zdrowe ciało i lepsza jakość życia w przyszłości
3. ETFy poza IKE w dolarach – 1500 USD. Część oszczędności trzymam w walucie i inwestuję w ETFy. UWażam, że warto część środków mieć w obcej walucie, ale samo trzymanie dolarów czy euro na koncie to nie inwestycja, Te pieniądze mają pracować i w moim przypadku pracują w formie ETFów.
Oczekiwana stopa zwrotu: poczucie bezpieczeństwa, że część mojego kapitału pracuje razem że światową gospodarką i w razie potrzeby moge po nie sięgnąć
4. Bidon na wodę – 45 zł. Mało spektakularnie, ale duży zwrot z inwestycji. Od zawsze miałam problemy z piciem odpowiedniej ilości wody. Nowy bidon napełniam z rana i przeważnie udaje mi się wypijać 2 litry, a w dni treningowe więcej.
Oczekiwana stopa zwrotu: nawodniony organizm, a więc zdrowsze ciało
w co zainwestowałam? nie tylko z myślą o sobie
5. Inwestowanie z myślą o przyszłości dzieci – łącznie 3200 zł, z czego połowa poszła na rodzinne obligacje skarbowe a połowa na ETFy.
800 plus inwestuję regularnie od 2021 roku, początkowo kupowałam tylko rodzinne obligacje, aktualnie kupuję obligacje na przemian z ETFami. Z mojego poprzedniego filmu dowiesz się, dlaczego akurat te opcje uznaję za najbardziej sensowne.
Po co inwestuję 800 plus? Bo chcę zapewnić moim dzieciom lepszy start w dorosłość. Być może te pieniądze pójdą na studia, a może na wkład własny na mieszkanie, zobaczymy jak się życie potoczy. Kluczowe jest jednak, żeby te pieniądze inwestować, samo odkłądanie 800+ nie wystarczy, żeby zapewnić dzieciom lepszą przyszłość.
Oczekiwany zwrot z inwestycji: lepszy start w dorosłość moich dzieci i moja spokojna głowa.
6. Fizjoterapia – 1000 zł. Chyba powoli wiek daje o sobie znać. Raz mnie bolą plecy a raz szyja. Masaże u fizjo ratują moje poskręcane ciało. Kupiłam pakiet 5 masaży za 1000 zł, został mi jeszcze jeden masaż do wykorzystania.
Oczekiwana stopa zwrotu: ciało, które pozwoli mi cieszyć się życiem przez długie lata
Łącznie zainwestowałam w tym kwartale tysięcy, z czego tyle to konkretne inwestycje finansowe a część inwestycje w zdrowie i lepsza jakość życia. Ale nie udało mi się zrealizować wszystkich celów.
Na co nie starczyło mi pieniędzy?
Na ten kwartał miałam jeszcze dwa cele, których nie udało mi się zrealizować:
- krypto oraz
- złoto w formie ETC (to taki rodzaj ETF), czyli złoto w formie wirtualnej a nie fizycznej.
Moje podejście do inwestowania jest raczej dość zachowawcze, nie lubie zbyt dużego ryzyka. Można właściwie powiedzieć, że krypto trochę nie pasuje do mnie. Ale uznałam, że skoro mam poduszkę finansową i część inwestycji w ETFach, to pora na coś bardziej ryzykownego, trochę dla przetestowania.
Kluczowe było jednak dla mnie IKE. I tak się zafiksowałam na wykorzystaniu limitu IKE, że na resztę nie starczyło. Ale to nic, bo to właśnie emerytura jest wyżej na liście priorytetów…
…wszystko do nadrobienia.
Koniecznie daj znać w komentarzu co myślisz o moich inwestycjach i czy zgadasz się z tym, żeby wydatki na sport i zdrowie traktować jako inwestycje. A może to zwykła konsumpcja, którą próbuję sobie tylko racjonalizować?
A jeśli chcesz wiedzieć, skąd brać pieniądze na inwestycje, koniecznie zajrzyj tutaj.