Przejdź do treści
Strona główna » Blog » Czy promocje bankowe to ściema?

Czy promocje bankowe to ściema?

Promocje bankowe to łatwy sposób, żeby dorobić sobie pieniądze do domowego budżetu, więc co jakiś czas będę na blogu i Instagramie zachęcać Cię do korzystania z nich. Dlaczego? Bo to po prostu pieniądze leżące na ziemi. A skoro leżą, to dlaczego się po nie nie schylić?

Promocje bankowe to jeden z najprostszych sposobów na dorobienie do domowego budżetu. W skali miesiąca możesz zgarnąć 200-300 zł od jednego banku. Za co? Za kilka minut roboty i kilka kliknięć. Jeśli podejdziesz do tego trochę bardziej na poważnie, to w skali roku możesz dołożyć do budżetu nawet 2-3 tysiące złotych. A to już jest suma, która robi różnicę: czy to do budowania poduszki finansowej, czy odkładania na przyszłość dzieci.

Od lat zajmuję się finansami osobistymi i bardzo często słyszę „Ja nie mam z czego odkładać, wszystko idzie na bieżące wydatki”. Rozumiem to. I właśnie dlatego pokazuję Ci sposób, w którym kilka tysięcy złotych zwyczajnie czeka na wyciągnięcie ręki. Bez nadgodzin, bez nowej pracy, bez wyrzeczeń.

Promocje bankowe – dlaczego bank mi płaci?

Bo bank jak każda firma musi zdobywać klientów. I ma na to różne patenty.

Może:

  • wykupić reklamę w telewizji,
  • postawić gigantyczny billboard przy autostradzie,
  • zapłacić celebrycie za powiedzenie kilku miłych słów o banku w telewizji,
  • zatrudnić armię pracowników w oddziałach i stoiskach w galeriach handlowych.

    I właściwie wszystko to robi. Każdy z tych sposobów kosztuje. I to dużo. Tylko czy znany aktor faktycznie zachęci Cię do założenia konta?

Promocja bankowa to po prostu kolejny sposób na pozyskanie klienta. Tyle że zamiast płacić aktorowi, bank płaci Tobie i Ty od razu stajesz się klientem.

T 200–300 zł to zazwyczaj tylko „za wejście” czyli np. za założenie konta, wykonanie 2-3 transakcji. Potem są kolejne premie za aktywność (łącznie średnio 500-700 zł): płatności kartą, przelewy, logowanie do aplikacji. Bank robi to z jednego powodu: chce, żebyś przyzwyczaił się do korzystania z nowego konta. Bo jeśli już wykonasz kilka operacji, poznasz aplikację i zobaczysz, że jest wygodna, istnieje szansa, że zostaniesz na dłużej. I bankowi to się opłaci.

Ale istnieje ryzyko, że jednak nic Cię nie przekona do pozostania z bankiem na dłużej.

Czy za zamknięcie konta grozi mi jakaś kara?

Krótko: nie.

Bank oczywiście liczy na to, że zostaniesz. Ale doskonale wie, że możesz zrobić coś odwrotnego, czyli zgarnąć premię i zamknąć konto. I masz do tego pełne prawo. Po otrzymaniu nagrody nie ciąży na Tobie żaden obowiązek utrzymywania rachunku.

Układ jest banalnie prosty:

  • bank płaci, bo liczy na Twoją lojalność,
  • Ty dostajesz pieniądze za spełnienie warunków,
  • a co zrobisz potem to już Twoja sprawa.

Jeśli stwierdzisz: „Fajne mają te przelewy błyskawiczne, zostaję”  świetnie.
Jeśli powiesz: „Dzięki za 300 zł, zamykam” to też jest ok.

W tym układzie nie ma żadnych haczyków. Kasa za konkretne instrukcje. I realne pieniądze, które mogą zasilić Twój domowy budżet.

Uznajesz, że to fajny układ i chcesz zgarnąć kilka stówek, koniecznie sprawdź:

Promocja w Alior banku – 300 zł za założenie konta i 3 transakcje, kolejne 700 zł za aktywność

Mbank – łącznie 600 zł za aktywność

Millennium – 200 zł za założenie konta i jedną transakcję, kolejne 500 zł za aktywność